Pomysł tej ładowarki bardzo mi się spodobał. Wprowadziłem jednak kilka zmian. Dołożyłem gniazdo bezpiecznika tak na wszelki wypadek, aby zabezpieczyć sam akumulator przed ewentualnym zwarciem na wyjściu. Zainstalowałem dwa inserty i śrubki, jeden trzyma obie części obudowy, a druki dodatkowo zabezpiecza moduł ładowarki przed wysunięciem. Ponieważ element ze stykami w moim kraju okazał się niedostępny, a zależało mi na czasie, to zaprojektowałem kostkę (czarny element) do styków samodzielnie. Styki zrobiłem z taśmy stalowej nierdzewnej sprężynowej o grubości 0,4 mm i zakleiłem je klejem UV, bo taki miałem pod ręką.








